dex23 napisał(a):

|
Żeby uściślić: za Stingaciu bronił Pawełek. Dolha bronił w meczu stulecia, w którym, jak dobrze pamiętamy, Dan już nie siedział na ławie i dopiero po tym spotkaniu zajął miejsce w bramce, Ze Stingaciu nie było więc żadnego magika. Zresztą co jak co, ale on to dopiero ćwiczył chwyt u bramkarzy - walił takie petardy, jak nikt inny.
|
Żeby uściślić - Pawełek bronił wtedy całkiem nieźle. Wszyscy byli zadowoleni, że wreszcie mamy porządnego bramkarza.