Wyświetl pojedynczy post
kot
Senior Member
 
 
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#651
Stary 09.12.2008, 00:05
emjot.

żeby nie przeginać co do Niedzielana. Ten piłkarz miał tylko jeden sezon udany w Holandii na 3, 5 sezonów a w pozostałych 2, 5 sezonach strzelił 10 goli. I tu nie chodzi o jego kontuzję, tylko o brak skutecznosci i profesjonalizmu. Dla mnie zbędna była wizja lub jej brak - jego kontuzji w Wiśle, gdyż ja go w niej nie widziałem nawet bez kontuzji. A pokazanie się w paru meczach sparingowych u Skorży przed kontuzją, nie znaczą dla mnie za dużo. Piłkarz ten dolączył już do kasusu Dawidowskiego czy wcześniej Kuźby i co tu dalej jeszcze pisać ? Wisła ma już zbyt dużo przykrych doświadczeń w takich przypadkach i nie ma co się okłamywać, bo to szkodzi tylko Wiśle. Im szybciej to do wszystkich dotrze, tym lepiej dla Wisły. Franek po dłuższej przerwie i kontuzji za Kasperczaka, wrócił do gry i w króciutkim czasie od powrotu został królem strzelców. Zauważmy , że Andrzej to już nie młodzieniaszek.

A co do Wojtka. To chyba żartujesz. Eustachy już tu przywoływał jego statystyki z Zagłębia a jak oglądałem jego grę w Zagłębiu, to byłem w szoku, gdy Wisła go ściągnęła. Leo już dawno się z niego, jak i z wielu innych wyleczył, a rekomendacje, jakie mu dał w reprze, pozostały wraz z Wojtkiem, już tylko w Wiśle. Nie przesadzajmy z tym wybiórczym podejściem do Wojtka w stylu - Łobo gra piach ale jemu dajmy spokój, bo to wybraniec Leo i Skorży. No bez jaj, właśnie taka parapsychologia, działa wrogo na innych piłkarzy Wisły, lepszych od Wojtka i Andrzeja a jednak negatywnie ocenianych przez prasę czy klub a nawet publicznie wystawianych do odstrzału.

Ps Cichy

zaznaczyłem, że mam wiele szacunku i życzliwosci dla Skorży ale tych paru negatywnych ocen jego częsci działań, nie akceptuję w przyszłości, jak choćby nieetyczność jego wybiórczego podejścia do oceny piłkarzy. Widzę więcej pozytywów, niż negatywów u Skorży, ale wybacz, jeśli nie rozumiesz, że to właśnie moja życzliwość i pozytywne podejście do Skorży, nakazują mi zwrócić mu uwagę na brak czasu na dalsze testowanie cierpliwości Cupiała. Pozytywnie mobilizuje klub do profesjonalnego systemu transferowego w naszym klubie, aby znowu na koniec kolejnej rundy lub nawet wcześniej, nie być zmuszonym powiedzieć - a nie mówiłem ? No musi być jakaś przeciwwaga przed swego rodzaju nieszczerością, w sumie szkodzącą tak Skorży, jak i Wiśle. Nigdy nie jest tak, że wszystko jest albo białe albo czarne. Życie ma wiele kolorów a ja o ich odcieniach właśnie p[iszę. Przepraszam, że tak obszernie. Widać nadal mi nie wisi a pisać bzdury lub udawać, że nie widzę ich u innych, jakoś w anonimowym internecie nie potrafię. Bo i po co i przed kim miałbym grać lub dla jakiej satysfakcji ? Sam zadaję sobie czasem pytanie - co ty stary chłopie poświęcasz czasem tyle czasu na tym forum, gdzie wszyscy mają dosyć twojej postawy ? I zawsze jak coś głupiego dla Wisły usłyszę, to znowu walę prosto z mostu i czekam do kolejnej głupoty. No bo gdyby tylko chwalić pozytywy, to jakby to wyglądało. Wszyscy po kolei - jest O.K. tralala, blablabla itd. No wybacz ale to chyba byłby świat iluzji, gdyż tylko on jest doskonały. Mam nadzieję, że cie rozweseliłem.

emjot

zapytaj holendrów, co oni myśleli o profesjonaliźmie Andrzeja, za czasu jego tam pobytu. Pomoże ci Kaczmarek, który namawiał Leo do Andrzeja w kadrze i gdy Leo zapytał o postawę Andrzeja w klubie, usłyszał coś takiego, że odpowiedział Bobo, iż odradzono mu stawianie na tego piłkarza.
Tym łącznikiem, jest zawiniona czy nie, bezużyteczność tych piłkarzy po kontuzjach i nie chodzi tu jakiekolwiek ubliżanie lub ich wybielanie.
Co do nie tylko Łobo ale i wszystkich piłkarzy, także mam podobną do ciebie życzeniowość, aby wszyscy oni , stali się nagle na miarę potrzeb i wyzwań Wisły lecz i ty chyba wiesz, że nie taki ten świat wspaniałomyślny jest i czasem wybory przed nami stojące, zmuszają nas do realizmu.
Ostatnio edytowane przez kot : 09.12.2008 o godz. 01:12.
Nie ma rzeczy niemożliwych.