Wyświetl pojedynczy post
dex23
Member
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków - Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#649
Stary 08.12.2008, 23:16
nesta napisał(a):Wyświetl post
Ja pisalem o Kazimierskim juz z miesiac temu pierwszy raz... Dlaczego za gre druzyny obwinia sie trenera, a za gre bramkarza zawsze jego samego ? Przypomnijcie sobie najlepszego trenera bramkarzy jaki pracowal w ostatnich latach w Wisle, Stingaciu, za ktorego Dolha byl najlepszym bramkarzem w lidze (pozniej w Lechu roznie z nim bywalo), a Pawelek kiedy musial go zastapic rowniez spisywal sie swietnie. Pamietam jak pisano wtedy, ze nareszcie Wisla ma dwoch klasowych bramkarzy i jednym z nich byl Pawelek !

Rumunskiego trenera chwalili wszyscy, bramkarze niemogli sie go nachwalic za swietny kontakt i wiedza, ktora im przekazuje. Dlatego nie rozumiem dlaczego nie wyciaga sie konsekwencji z Kazimierskiego, a jedynie obwinia Pawelka ? Przeciez to trener pracuje z nim na co dzien, ksztaltuje w pewnym stopniu jego umiejetnosci, dyspozycje.

Ja tylko widuje Kazimierskiego po galeriach handlowych jak przechadza sie pelen wynioslosci i pogardy, obrzucajac laskawym spojrzeniem niegodnych smiertelnikow. Jakos spokojniej bym sie czul gdyby na takim waznym stanowisku byl ktos zwiazany z Krakowem, a nie Warszawa.
Przeciez mielismy tylu wybitnych bramkarzy w historii..
Żeby uściślić: za Stingaciu bronił Pawełek. Dolha bronił w meczu stulecia, w którym, jak dobrze pamiętamy, Dan już nie siedział na ławie i dopiero po tym spotkaniu zajął miejsce w bramce, Ze Stingaciu nie było więc żadnego magika. Zresztą co jak co, ale on to dopiero ćwiczył chwyt u bramkarzy - walił takie petardy, jak nikt inny.
Nie buduj domu na piasku i szczęścia na sercu kobiety /Seneka