Wyświetl pojedynczy post
kot
Senior Member
 
 
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#648
Stary 08.12.2008, 23:15
wolfy

Nic dodać, nic ująć. Zgadzam się całkowicie, jednak w ostatnim wywiadzie, Wilczek stwierdza, że Bednarz i Skorża szukają kolejnych zawodników, co nie wróży nam za dobrze. Mają na to miesiąc, o ile nie pojadą na urlop, bo potem jest już okres przygotowawczy i Skorża będzie już wyłącznie jasnowidzem, testującym w ciągu jednego tygodnia, wartość nowych piłkarzy podsyłanych przez jednoosobowy pion sportowy Bednarza. Śmiem twierdzić, że w sparingach nawet Wojtek jak i Andrzej nastrzelają parę bramek w meczach bez presji i walki na 100 %, co wywoła pozytywne nadzieje u kibiców i Skorży, tylko czy pod presją wyniku kazdego meczu w rundzie wiosennej, utrzymają swoją moc ?. Podobnie i będący pod okiem trenera /testera, nowi i naszym testerom całkowicie nieznani pilkarze, gdyż u nas nie ma skautingu i działu sportowego z prawdziwego zdarzenia, mimo naszych tak usilnych sugestii. Nie od roku a od kilku lat, szukamy, legendarnych już - rozgrywającego i napastnika oraz konkurencji dla Pawełka, co z wolna przeistacza się w niesmaczny dowcip o tych poszukiwaniach. Trzeba w życiu być optymistą ale i realistą także, a w tej materii jak widać niestety, trzeba być raczej pesymistą z przymusu, zwłaszcza jeśli widzimy, że wniosków z ostatniego roku transferowego, nie wyciągnięto żadnych i u progu okienka zimowego, pozostajemy ze stałym sloganem o koniecznosci wzmocnień i działaniem jak zawsze dotąd czyli bez zmian. Twarowski był mocno zdziwiony postawą Skorży w sprawie transferów, gdzie Skorża mówił o uzupełnieniu składu a nie zdecydowanym wzmocnieniu, gdyż Twarowski myślał, że Wisła to taki klub, który powinien obecnie, bezwzglednie sprowadzać piłkarzy lepszych od obecnych a nie mających za zadanie pozorować impuls pozytywny, do lepszej pracy , pewniaków do 1 składu, takich jak Pawełek lub jeszcze bardziej od niego zawodzący piłkarze. No cóż, życie szybko zweryfikuje, czy Wisła w zderzeniu z profesjonalnymi systemami pracy transferowej w innych klubach polskich, wytrzyma walkę o mistrza, dłużej niż miesiąc od rozpoczęcia rundy wiosennej, gdyż teraz wytrzymała tylko pół rundy. Ja twierdzę bez zmróżenia okiem, że amatorka nigdy nie wygra z profesjonalizmem i to tyle. Boję się, że zanim Cupiał wyczeka do zakończenia budowy stadionu, Wisła wymagać będzie budowy od nowa całego składu, gdyż zlekceważenie kolejnych wzmocnień i okienek transferowych, przy prężnie działających konkurentach ligowych, może doprowadzić do nazbyt dużej dysproporcji między naszym a innymi klubami topowymi.

Ps. emjot.

myślę, że to ty a i pośrednio Skorża, nie do końca doceniacie rolę psychologii. Źle rozkładacie akcent rozliczania piłkarzy za brak formy, jednych bez ogródek oceniając negatywnie a drugich unikając oceniać w ogóle. W życiu bym Matusiaka nie sprowadzał ani Niedzielana czy Łobodzińskiego, gdyż nawet z daleka, można było zauważyć, że piłkarze ci, w swoich poprzednich klubach byli albo personami non grata albo demonstrowali poziom słabszy od Wisły i to nie tylko dlatego, że grali ostatnio w klubach słabszych od Wisły. Byłem im od początku przeciwny. Jestem ciekawy o czyich słabych charakterach myśli w swoim wywiadzie Skorża ? Ostatnio sprowadzanych, czy tych zastałych w klubie ?

ojciec ciemka

Ja mam obydwa kolana rozjechane do dziś, w tym jedno na boisku, za młodu. Luzu mi nie brakuje i nie ma w mojej wypowiedzi napinki czy wrogosci do Skorży a jedynie troski i życzliwej przestrogi, przed jego nadmiernym luzem, którego granice ocenia kto inny i ważniejszy niż ja i dla którego nie ma miejsca nawet na luz w postaci wicemistrzostwa. A swoją drogą, to czy kasy tego kogoś, nie można wreszcie pożytkować nieco lepiej niż dotąd ? Czy tu też jest jego wina, że trafia do nas Jirsak zamiast Stilic w tej samej cenie oraz Niedzielan, zamiast Lewandowski w cenach podobnych, gdyż chyba zapomniałeś o tzw. odstępnym za przejście Niedzielana ( podobno 200 tys € na rękę a Lewandowski kosztował coś koło 300 ) ?
Ostatnio edytowane przez kot : 08.12.2008 o godz. 23:39.
Nie ma rzeczy niemożliwych.