KOCIE,
do Andrzeja Niedzielana mam pełny szacunek. Człowiek przyszedł do Wisły po to by grać! Zrezygnował z dużej kasy, wybrał mniejszą - po to by grać! I parę meczy rozegrał na poziomie bardzo wysokim. Śmiem twierdzić, że Brożek przy nim się podciągnął. Późniejsza paskudna kontuzja nie pozwoliła mu skrzydeł rozwinąć

Ale przed nim chylę czoła! I spokojnie z jego oceną poczekam do wiosny. Gość chce - to po nim widać. Zerwanie więzadeł naprawdę boli.

ja mam tylko naciągnięte a trudno już biegać. Pozdrawiam i więcej luzu.