HEDu napisał(a):

I co te statystyki mowia ? Wolves. Nie grał jako napastnik, 5 zasyst zaliczył (transfermarkt.de) (przy 2 golach Aliadiere i 3 karne wywalczył).
CD Tenerife, kontuzja pachwiny podczas okresu przygotowawczego Wolves i ciągneła sie przez całe wypożyczenie, grał na środkach przeciwbolowych albo wcale. Mało grał, niby 19 meczy, ale z minut można odczytać, że max 8 zagrał w normalnym (ok 70 min) wymiarze czasowym, 3 gole i 2 asysty.
Chicago. 5 meczy w podstawowym składzie, 2 gole, 2 asysty, kontuzja, wszedł za niego inny napastnik no i do konca ligi ława, kłótnia z trenerem, mimo dobrej formy tylko ława.
|
No i do czego zmierzasz? Mówią dużo o sukcesie jaki za granicą osiągnął. To, że gość się rozkładał co chwilę i nie dało mu to "wznieść się na wyżyny" to jakieś usprawiedliwienie? A może powód, żeby go do Wisły wziąć, co? To może bądź też tak wyrozumiały dla Dawidowskiego, Niedzielana, czy całkiem niedawno Kuźby. Prawda jest taka, że Frankowski wypinając się na Wisłę zabił swoją karierę. Może nie pod względem finansowym, ale sportowo i "kibicowsko", że tak to ujmę, strzelił sobie w kolano. A jego potencjalne przejście do Polonii w świetle jego deklaracji, że w Polsce to tylko Wisła lub Jaga bardzo mnie cieszy. Można upaść niżej?