Bóg Trybun (objawion) napisał(a):

Smiesznie to wyglądało, że ilekroć miał gwiazdor piłkę, Hiszpanie podwajali krycie (chociaż wcale nie kryli ściśle, agresywnie) i spychali go na prawą, tragiczną nogę. Ten gość nie ma dynamiki i praktycznie nie istnieje w odbiorze, stoi na desancie i rzadko kiedy dynamizuje grę Wronek.
W porównaniu z seniorem Valeronem Stilic wypadł blado - bo środkowy ofensywny pomocnik nie tylko strzela i podaje, ale przede wszystkim reguluje tempo gry, kiedy trzeba i potrafi wprowadzić pozostałe formacje do ataku.
|
Na tle Valerona to kazdy pilkarz polskiego klubu wypadlby slabo

Wczoraj az nadto bylo widac jego doswiadczenie i umiejetnosci.
A wracajac do Stilica, w lidze polskiej pokazal ze potrafi i przyspieszyc akcje Amici, dokladnie dograc i uruchomic napastnikow. Wczoraj faktycznie nie byl to jego najlepszy mecz, ale patrz takze przez pryzmat innych spotkan, gdzie gral jak na prawdziwego srodkowego pomocnika przystalo. Ciekawe jak sie bedzie dalej rozwijal.