nie znam sie na hondach ale masz dwa wyjścia:
1) jeśli rozrząd jest kolizyjny ( a tak mi się wydaje) to wypadało by zmienić pasek rozrządu wraz ze wszystkimi rolkami prowadzącymi, napinaczem oraz pompą wody. Są magicy, którzy będą starali się Ci wmówić że to nie jest konieczne bo skoro jak inne rzeczy działają to po co wymieniać. Owszem możesz tak zrobić ale ja tego nie polecam i każdy szanujący się mechanik także. Lepiej zrobić jednym razem wszystko niż potem płacić za robociznę znów tyle samo. Jak zmienisz sam pasek to jest tak samo jak byś mial na stopie 10 pęcherzy i ich nie chciał leczyć a kupiłbyś super wygodne buty. Po pewnym czasie i tak bys musial te pecherze wyleczyć. Także jak robić to całościowo.
Popatrz logicznie na to. Jak stary napinacz ktory odpowiada za naciag paska , który pod wpływem eksploatacji się wyciągnął , ma dobrze naciągać nowy pasek ? Nie da się...będą luzy i potem Ci sie zerwie nowy pasek i bedziesz robil wszystko od nowa tylko tym razem juz calościowo :/
2) jeśli masz rozrząd niekolizyjny ( ja mam taki u siebie ) to jeździj dopóki się pasek nie zerwie

Wtedy zakładasz nowy i jedziesz dalej
