Wyświetl pojedynczy post
baTiStuta
Member
 
Od: 12.2003
Skąd: z niewiernego kazimierza

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5121
Stary 04.12.2008, 12:03
Marszałek napisał(a):Wyświetl post
Obyś nie wykrakał. Bo coś mi się zdaje,ze taki właśnie scenariusz nas czeka, o ile nie gorszy.

Ci co mają ważne kontrakty napewno nie odejdą. Postawią klub pod ścianą,bo jeśli ich się nie sprzeda to nie ma pieniędzy na wzmocnienia, więc muszą grać oni,bo kto? Klubu nie stać na utrzymywanie kilkunastu zawodników z pensjami ponad 200 tysiecy euro. Najmniej szans na odejście daje Cantoro. Gość nigdzie nie pójdzie,bo nikt go przy zdrowych zmysłach nie będzie chciał. Wisła mu uratowała karierę wyciągając z III ligowca z Włoch. Tyle co on wyssa u nas to nigdzie nie dostanie do zobaczenia nawet. Może zlituje się ktoś i wykupi od nas takiego Zieńczuka, ale i on zdaje sobie sprawę, że jeden wielki przypadek zrządził ,ze gra u nas. To Dawidowski a nie on był swego czasu naszym celem transferowym. Zieńczuk jest na tyle rozsądny i chyba zdaje sobie sprawę, że nigdzie nie wywalczy sobie miejsca w podstawowym składzie, bo on nic sobie nie reprezentuje. A jak grac nie będzie, to pieniędzy żadnych nie zarobi. A u nas ma jak u Pana Boga za piecem. Tak więc sami widzicie, że wyrwać tych zawodników od nas będzie niezwykle ciężko. Poza tym nawet jak odejdą to za marne grosze, na które prezes się nie zgodzi w życiu. Jednym słowem jesteśmy w dupie. To oni nas trzymają za cohones.
Z tym Zieńczukiem o ile mnie pamiec nie myli to nie do konca tak było, to on był celem transferowym po odejściu Kamila i nieudanej ponownej przygodzie Brasilii z Wisłą, miał już przyjść pamietnej zimy kiedy kupilismy kilku zawodników /Kowalczyk, Kukiełka, Kłos, Majdan/ ale wówczas nie wyszło i skończyło sie na Edno. Dawidowski miałem zawsze wrażenie że przyszedł na dokładkę tym bardziej że już wtedy o jego kolanie było głośno...cóż transfery trenera Henia niestety odbijają się nam czkawką...
A co do Cantoro to był trener z Rumunii który po paru miesiącach trafnie ocenił przydatność Mauro do zespołu...ale w tym czasie wystarczyło że Mauro się przewrócił po swoim firmowym blokowaniu piłki i zwalnieniu akcji o jakieś 4 min. aby i tak cały stadion prawie zdejmował majtki wiwatując na jego cześć...mozna i należało się już wówczas go pozbyć i to za pieniądze...choć ten lukratywny kontrakt podpisał tuż przed przyjściem Dana.
Odpowiedz cytując