To jest dość klarowne i tragikomiczne zarazem

Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.
Mimo przejęcia klubu przez Amicę i Rutkowskiego upierają się, że są Lechem Poznań i nic się nie stało, a w sytuacji w której zawodnikowi Lecha Poznań w okresie sprzed kilku lat stawiane są zarzuty korupcyjne natychmiast zauważają, że są Amicą ze zmienioną nazwą i nie ponoszą odpowiedzialności za działanie Lecha Poznań.
"KKS Lech Poznań nie jest następcą prawnym stowarzyszenia WKP Lech Poznań i w związku z tym nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności prawnej z tytułu przewinień dyscyplinarnych popełnionych przez stowarzyszenie WKP Lech Poznań - oświadczył Masiota.
Dzisiejszy Lech to efekt przejęcia nazwy, barw i tradycji "starego" Lecha przez Amikę Wronki w 2006 r."
Właściwie nie trzeba tego więcej komentować


