3rider napisał(a):

|
Mamy grac na wyjazdach 1.5 roku. Genialny pomysl. Biorac pod uwage murowane opoznienia powrocimy na R22 na wiosne 2011. Moze ktos z was jest w stanie mi powiedziec, KTO WYMYSLIL TAKA FORME PRZEBUDOWY STADIONU? TO JEST SKANDAL
|
Forma przebudowy nie ma wpływu na to, że najprawdopodobniej przez te przynajmniej 1,5 roku nie będziemy grali na R 22. Problem polega na tym, że aby móc cały czas grać na naszym stadionie trzeba by wykonać kilka prac, aby go do tego przystosować. Chodzi m. in. o zamontowanie tymczasowego sztucznego oświetlenia, zainstalowania stanowisk dla prasy i TV oraz wydzielenia np. na trybunie E sektora VIP. Takie prace z pewnością byłyby kosztowne, ale jak najbardziej możliwe do wykonania i pewnie bardziej by się to nawet opłaciło od wynajmowania jakiegoś innego obiektu i inwestowania w niego pieniędzy. Na pewno już byłoby to lepsze jeśli chodzi o aspekty sportowe, a także co jest bardzo ważne - kibicowskie. Głowny mankament jest zaś taki, że miastu (które jest właścicielem stadionu im. H. Reymana) i władzom klubu zupełnie nie zależy na kibicach i wolą iść po najmniejszej linii oporu i wywalić nas poza Kraków wynajmując jakiś inny stadion... Wmawiają nam, że nie ma możliwości technicznych aby grać podczas dokańczania modernizacji na naszym obiekcie bez przerwy. Niektórzy jak widać w to wierzą... Ale prawda jest taka że pojawia się tu po prostu zwyczajne krakowskie dyletanctwo. W Poznaniu gdzie przebudowa obiektu tamtejszego Lecha przebiega tak samo jak pod Wawelem na stadionie Wisły jakoś dało się bez problemów przystosować ich stadion do rozgrywania tam spotkań w czasie przebudowy. W Warszawie gdzie właśnie zaczęto rozbudowywać obiekt na Łazienkowskiej też Legia będzie mogła grać cały czas. Czemu nie można u nas?
Odpowiedź nasuwa się sama... Po prostu władze klubu i miasto nie chcą nic robić. Z kibicami nikt się nie liczy, ale gdyby SKWK wystosowało do władz miasta w tej kwestii jakieś stosowne pismo, to przynajmniej zasygnalizowany zostałby problem. A tak to mogą z nami robić co chcą, bo myślą że nie mamy własnego zdania i wszystko nam się podoba...