Jak do tej pory za każdym razem jak miałem z nimi do czynienia to nie było rozmowy, faceci zacinają się na "przyjmuje Pan mandat czy odmawia?". Zero dyskusji! Tak jak ktoś już tu mówił tam gdzie powinni coś robić ich nie ma, bo po co się użerać z obywatelem...
A co do żuli to ich nie tykają, nie dlatego, że się ich boją tylko, że oni są niewypłacalni
