Wyświetl pojedynczy post
mcovalski
miszcz ortografji
 
 
Od: 04.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1012
Stary 03.12.2008, 09:10
Malutki bialy facet wchodzi do windy. Jest juz tam
takiwieeeeeeeeeeeeeeeeeelki Murzyn.
Kiedy winda rusza, Murzyn mowi:
- 2 metry wzrostu, 200 kg wagi, 30 cm penis, 2 kg lewe jadro, 2 kg prawe
jadro, Turner Brown.
Malutki facet mdleje! Murzyn podnosi go z podlogi, cuci uderzeniami w
twarz, potrzasa nim i pyta:
- Kurcze facet, cos nie tak?
Malutki bialy czlowieczek odpowiada:
- Przepraszam pana, ale prosze powtorzyc co pan mowil.
Murzyn patrzy z gory na czlowieczka i mowi:
- 2 metry wzrostu, 200 kg wagi, 30 cm penis, 2 kg lewe jadro, 2 kg prawe
jadro, nazywam sie Turner Brown.
Malutki bialy czlowiek mowi:
- Dzieki Bogu, myslalem, ze pan mowi turn around!


Kowalska prosi męża żeby zabrał ja na balety, ale on odradza i mówi:
- Kochanie to głupi pomysł!
Jako, że żonka Kowalskiego była upierdliwa, w końcu dał się namówić.
Wchodzą na sale a szatniarz mówi:
- Dzień dobry panie Kowalski!
Żona zmieszana, ale przemilczała. Siedzą przy stoliku podchodzi kelner i
mówi:
- Dla pana to co zawsze panie Kowalski?
W końcu wychodzi striptizerka i pyta się:
- Kto mi pomoże zdjąć ostatni element bielizny?
Cała sala w jednym okrzyku:
- Kowalski! Kowalski! Kowalski!
Żona nie wytrzymała i wybiega z sali i wsiada do taksówki.Mąż za nią. Całą
drogę go opierdala w końcu kierowca nie wytrzymał, odwraca się i mówi:
- Co Kowalski, takiej pyskatej ****y tośmy jeszcze nie wieźli?


Dziewczyna i chlopak.... goraca atmosfera...... spleceni w milosnym
uscisku....
nagle chlopak mowi:
-w zasadzie nie wiem, dlaczego ja to z toba robie - przeciez jestes taka
brzydka....
- ale jest chyba we mnie cos ladnego?
- no.. tak... ale ja to zaraz wyjme...



Młody chłopak wstąpił do klasztoru. Starszy brat oprowadza go po budynku i
tłumaczy:
- Tu jest kaplica, możesz modlić się w niej we wszystkie dni za wyjątkiem
czwartku. Tu jest biblioteka możesz z niej korzystać we wszystkie dni, ale
oprócz czwartku. Tu jest pływalnia, możesz popływać we wszystkie dni za
wyjątkiem czwartku. Tu jest sala rekreacyjna, możesz poćwiczyć lub pograć z
innymi w jakąś grę we wszystkie dni za wyjątkiem czwartku. Chodzą tak i
chodzą. Chłopak jest coraz bardziej zadowolony. W końcu wchodzą do małego
pokoju ze stojącą na środku szafą, z której wystaje goły tyłek. Brat
tlumaczy:
- Jak zachce ci się sexu to możesz przyjść do tego pokoju i sobie ulżyć we
wszystkie dni oprócz czwartku. Ucieszony chłopak mówi:
- No dobrze wszystko super, ale co z tym czwartkiem? Dlaczego nic nie moge
robić w czwartek?
- A, bo widzisz w czwartek ty masz dyżur w szafie.
Ostatnio edytowane przez mcovalski : 03.12.2008 o godz. 09:17.
Odpowiedz cytując