|
Mam prośbę do redakcji, aby nie łączyła 4 Wiślaków z Niedzielanem na jednym obrazku. Jak spojrzałem na te 5 fotografii, to poczułem niesmak. Dajcie zdjęcie Niedzielana oddzielnie, gdyż on psuje nastrój zadumy, nad koniecznością rozstań z piłkarzami, tak bardzo zasłużonymi dla klubu. Niedzielan przy tych Wiślakach wygląda bardzo dziwnie i niesmacznie, gdyż w porównaniu z nimi i ich zasługami dla Wisły, to jest on dosłownie obcy. Jego można uważać za "no name", który wraz z innymi tutaj nie wymienianymi piłkarzami , powinien odejść z klubu niezauważalnie, gdyż nie potrafił wpisać się trwale i zasłużenie, w historę tego klubu.
Nie wiem ile prawdy jest z tym wyrażeniem zgody klubu na odejście Sobola,Baszcza,Mauro i Zienia i ile chęci gry gdzieś indziej ( zagranicą ) mają Ci piłkarze, ale jeśli by doszło do rozstania grupowego w tym okienku, to mam nadzieję, że zdołamy jakoś tym piłkarzom podziękować, za tak wiele lat gry dla Wisły na poziomie mistrzowskim. Myślę też, że klub postara się zachować z klasą i także znajdzie sposób na taktowne rozstanie i podziękowanie. Zmiany wydają się nieuniknione i chyba uzasadnione naturalną koleją rzeczy, że odchodzą starzy a przychodzą młodzi i głodni. Martwi jedynie jednoczesna zmiana 2 defensywnych pomocników, którzy przez lata stanowili o sile tej formacji. Nie mamy raczej w tej chwili lepszych ich następców, gdyż w tej formacji oprócz cech waleczności, potrzebna jest także odpowiednia siła i dynamika i mam nadzieję, że klub ma na oku piłkarzy lepszych a nie gorszych, zwłaszcza od Radka. W ogóle przestrzegam przed przedwczesnym wystawianiem list transferowych z klubu, jeśli nie ma dogranych następców, za wyjątkiem Niedzielana i jemu podobnych, których bez względu na okoliczności, trzeba pożegnać. Taka decyzja musi być bezwzględnie zgrana w dwie strony tj. piłkarz z klubu i jego następca do klubu, gdyż żarty w obecnej sytuacji klubu, należy odłożyć sobie na bok, jeśli nie chce się potem zapłacić własną głową za spapranie sprawy.
Ostatnio edytowane przez kot : 02.12.2008 o godz. 20:40.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|