Wyświetl pojedynczy post
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#53
Stary 02.12.2008, 02:30
Najwiekszym absurdem jest to ze argumentem za wybuchem kontrolowanym jest to ze WTC byly projektowane pod kontem .......niecia przez samolot wiec nie mogly sie zawalic od tego.
Co ciekawe to musial chyba wymyslec to jakis amerykanski Nostradamus przedwidujacy celowy atak.A tak na prawde powodem tego byla zwykla ostroznosc , ze w przypadku zlej pogody, jakis samolot moze przypadkowo nadziac sie na ktoras z tych wiez.Wiec trzeba je zbudowac tak zeby sie nie zawalily

Wiadomo ze miedzy zalozeniami a rzeczywistoscia jest duzy rozdzwiek ,bo przeciez mozna by stwierdzic ze wszystkie katastrofy lotnicze, wynikajace z uszkodzen roznych czesci samolotu, to wszystko jedna wielka sciema, bo przeciez samolot mial zalozenie by latac a nie by sie psuc
A jak wiadomo cala technologia rozwinela w glownym stopniu poprzez katastrofy i badanie ich przyczyn

Nie dosc ze przed budowa WTC nie mielismy takich przypadkow, wiec projekt byl dziewiczy, to energia uderzenia przekraczala, w przypadku jednej wiezy 6.5 a drugiej 9.9 razy ta zalozona w projekcie. Poprzez m.in wiekszy gabaryt samolotu i 3 krotnie wieksza predkosc uderzenia.

Wiec fundamentalnie - nie mogla sie zawalic bo nie i **** - jest po prostu zalosne.
Tak jak zalosne jest negowanie oczywistych faktow.

Sednem sprawy powinno byc, czy ktos im 'wewnątrz' pomagal, czy moze czegos celowo zaniedbal ,badz ukryl a nie nie dyskusja o rzeczach oczywistych czyli ze 2 samoloty jebly w wtc - w koncu wieze sie zawalily, 3 walnal w pentagon a 4 rozbil sie gdzies w polu.

Dla mnie jedyne watpliwosci sa w kwestii - jak im sie to udalo, gdy duza czesc z nich byla skatalogowana i ponoc obserwowana.

Ja swoje wnioski w tej kwestii przedstawilem wczesniej ale nie sa one fundamentalne bo pelnej informacji nie mam.
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 02.12.2008 o godz. 02:33.
94 - Allah Akbar!!
Odpowiedz cytując