westersyl napisał(a):

Pawełek nie ma słabszego momentu on jest po prostu słabym bramkarzem. Zawalił nam bramki w czeterech meczach: Lech, Śląsk, Legia, Górnik. Wszystkie bramki zawalone przez niego miały znaczący wpływ na wynik. Tak naprawdę to powinniśmy go rozliczać nie z zawalonych bramek bo liczba ich powinna wynosić max 2 na rundę lecz z wybronionych meczów który liczbą równa się ZERO. Bilans Pawełka jest więc minusowy. U nas w klubie zaczęto bagatelizować tą pozycję nie zwracają uwagę na ogromną nie pewność Mariusza w interwencjach w mistrzowskim sezonie. Cały blok defensywny zaciemnił jego postawę, a kiedy przyszedł moment w który trzeba było na niego liczyć to zamiast wybraniać mecze to je przegrywa. Doskonały przykładem na to ile znaczy bramkarz w drużynie jest Jan Mucha kiedy Legii nie idzie to zawszę mogą na niego liczyć. Nie przypominam sobie aby Kotorowkski z Lecha zawalał jakieś bramki, a usiadł na ławie. Wiecie dlaczego ? Bo nie wybronił im żadnego meczu od początku sezonu dlatego mając drugiego bramkarza solidnej klasy dali mu szansę. Naprawdę szkoda, że u nas drugi bramkarz gra w siatkę bo jesteśmy skazani na Pawełka.
Naczytałem się że Ilie potrafi dobrze bronić może dać mu szansę z Odrą ? Nie chodzi tu aby wybronił mecz, bardziej chodzi aby nie zawalił.
|
Zgadzam sie. I tagze chcialbym zobaczyc Cebanu w bramce,ale cos mi sie nie wydaje zeby sie tak stalo.
