Kocur, to jeszcze nic.
U nas bardzo mądrzy ludzie wyprowadzają psy na... trawiaste boisko do piłki. Tylko pogratulować.
Wracając do tematu SM, miałem kiedyś z nimi sprawę w sądzie grodzkim. Jako, że moje słowo miało być przeciwstawione słowu Strażnika chciałem lepiej poznać ich obyczaje. Znalazłem więc forum straży miejskiej, gdzie Strażnicy z całej Polski dzielili się doświadczeniami życiowymi. Czytając ich wypociny, dosłownie opadła mi szczęka

Dość wspomnieć, że najpopularniejszym tematem był (cytowane z pamięci):
"Dzieci bawiące się na trawniku - PROBLEM!".
PS: Sprawę w grodzkim - o dziwo - wygrałem, powołując na świadka kumpla. Z drugiej strony, kolejny raz bym się na to nie pisał. Więcej problemów niż to wszystko warte.