zim zum napisał(a):

|
Proponuje rozgonić to całe towarzystwo na czele ze Skorżą. Czas zacząć otaczać się ludźmi związanymi z krakowskim (wiślackim ) środowiskiem. Może wtedy będzie jakieś przywiązanie i większe chęci. Teraz wyglada to dramatycznie. Pospaceruja po boisku, po meczu pomachają na od....... się kibicom i maja gdzieś. Potem powiedzą "no musimy" i na tym się kończy - kasa jest w kieszeni. Trenerem powinien zostać Motyka, który ma Wisłe w sercu i bankowo zależałoby mu żeby było jak najlepiej
|
Wisłę w sercu mieli (mają) pono Nawałka i Kapka. Żadna gwarancja sukcesu.
Cytat:
|
Singlar centra - przekopał całe pole karne, Brożek centra - przekopał całe pole karne z drugiej strony. Marcelo sadzi takie "wiatraki", że głowa mała a Pan Skorża z uporem maniaka wystawia Niedzielana, który nadaje się do pisania bloga. I nie mów mi, że nie ma kogo wystawić, bo miał sensownego gracza to go sam wywalił nasz pan megatrener. Ta drużyna nie ma żadnego stylu i tyle. Zamiast grac jak ludzie 2 napastnikami, to my się meczymi jednym i tyle.
|
Podpisuję się. Choć nie jestem do końca pewien ile do gadania w sprawie Dudu miał sam Skorża, bardzo brakuje napastnika z jajem, który pociągnąłby grę, wziął ją na siebie.
W tej chwili Paweł robi za hetmana na szachownicy - pieczołowicie pilnowany kosztem pozostałych figur. I zdaje to egzamin dla naszych rywali. Dobry zespół to taki, który potrafi rozegrać tego typu sytuację na swoją korzyść a nie uzależnia swoje być albo nie być od formy jednego gracza.
Tak czy siak, wierność. Lata tłuste, lata chude. A jeśli zmieniać, to na lepsze.