Wyświetl pojedynczy post
d
Senior Member
 
Od: 12.2004
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5036
Stary 01.12.2008, 00:28
Po prostu Wiślak napisał(a):Wyświetl post
Przepraszam, ale dlaczego przesądzasz, że ewentualny transfer Garguły do Wisły byłby błędem i skopiowaniem casusui np: Niedzielana, a nie np: Szymkowiaka, Kosowskiego czy Żurawskiego? Nie ma żadnych, ale to absolutnie żadnych podstaw aby tak twierdzić. To jakaś piramidalna bzdura.
Garguła jest na dorobku? Garguła nie będzie kolejnym ogromnym obciążeniem budżetu klubu? Gargułę spokojnie sprzedamy z zyskiem (bo - nie oszukujmy się - to w przypadku klubu wielkości Wisły *też* jest miernikiem tego czy transfer był ostatecznie udany czy nie)?

Chyba nie bardzo. Poza tym nie przesądzam, tylko podkreślam, że gra zdecydowanie nie jest warta świeczki. W ogóle nie wiem jaką motywację może mieć Garguła do przysłowiowego zapierdalania w Wiśle.

Cytat:
To właśnie brak w ostatnich latach transferów takich zawodników jak Garguła jest przyczyną stale powracających problemów Wisły. Bo komuś wydawało się ciągle, że to za duże ryzyko, a mniejszym jest naściąganie na kilogramy tańszych nieużytków typu Ławeckiego, Szabata, Kaczorowskiego, Pensky, Radovanovica itd. I czekanie, że a nuż któryś wypali.
Dziwne, bo całe forum huczy, że naszym problemem jest to, że mamy po 0,5 gracza na kluczowe pozycje. Na kilka innych pozycji nie ma w ogóle kogokolwiek do gry w przypadku kartek/urazów; w przypadku kontuzji (tfu) Brożka nie mamy ANI JEDNEGO napastnika mogącego grać na pierwszoligowym poziomie, a tutaj rozważa się płacenie fortuny Gargule.

Cytat:
Garguła to piłkarz już ukształtowany, o określonej marce i umiejętnościach. Ryzyko związane z takim transferem jest minimalne - najmniejsze z możliwych.
Dokładnie to samo było o Łobodzińskim. Nie czuję się przekonany.

Cytat:
Podsumowując: Garguła jest dziś Wiśle potrzebny bardziej niż rybie woda, bardziej niż kiedykolwiek. Dlaczego? Wystarczy spojrzeć choćby na ostatnie wyniki i grę zespołu, nie trzeba sięgać myślą nawet do ustawicznych problemów Wisły z tą pozycją trwających już wiele lat.
Ale poważnie, ten Garguła to jakiś nadwiślański Messi, albo co najmniej Ronaldinho...


Rinah napisał(a):
I właśnie takie myślenie doprowadziło przed dwoma laty do 8 miejsca, zapaści, a dziś do kryzysu drużyny.
Poważnie? A ja naiwny myślałem, że to bezsensowne zmienianie trenera co 3 miesiące.

Cytat:
Prawdziwym problemem Wisły nie są i nigdy nie były jakieś "kominy płacowe". Klub nigdy nikomu nie płacił więcej za kontrakt niż 300 tyś euro, śmieszne pieniądze w futbolu - więc co to za bzdury? Problemem Wisły jest to, że nie potrafi zatrudniać piłkarzy lepszych od tych grających obecnie, bo ktoś ciągle boi się jakichś wyimaginowanych "kominów", wydając te same pieniądze na stosy kontraktów dla słabeuszy...
Stężenie absurdu w tym akapicie sięga jakichś niewyobrażalnych rozmiarów.

1. To, że obecnie masa budżetu idąca na kontrakty dla kilku osób idzie w błoto rozumiem, że nie ma żadnego przełożenia na to, że fizycznie liczba środków na wzmocnienie drużyny jest mniejsza. To przecież jakieś "wyimaginowane kominy". Economy for dummies.

2. Głównym obciążeniem zawsze były stosy monstrulanych kontraktów dla bezużytecznych jakże-dziś-niepotrzebnych piłkarzy typu Penksa czy Paulista.

3. 300 euro to śmieszne pieniądze, nie tylko w futbolu ale i w ogóle. Gdy są nie moje.

4. Wisła jest słaba bo nie zatrudnia jednej gwiazdy zamiast 4 wyrobników. W sumie można mecz i w 7 rozpocząć.


Każdy by chciał w Wiśle milionowe transfery i kontrakty, najlepiej co rundę kilka. Polecam FM.
Ostatnio edytowane przez d : 01.12.2008 o godz. 00:41.
Odpowiedz cytując