|
Ciężko wygrać mecz grając dobrze przez 10 min. Atak za atakiem bramka wisi w powietrzu a strzela ruch. Co do bramki to dziwne że Diaz znalazł się w środku, Cleber nie ruszył na strzelającego, a Pawełek zamiast ruszyć jak taran rozłożył ręce. Mimo krótkiego okresu dobrej gry Paweł miał 3 sytuacje które mógł spokojnie wsadzić.
Pawełek- Poza tym co wyżej to bez większych błędów.
Cleber, Marcelo- każdy popełnił po dwa poważne błędy ale to po wpadce Clebera brama.
Singlar- zagrał lepiej niż Baszczu ostatnio
Piotr Brożek- może i nie jest w szczytowej formie, ale szarpał pokazywał się z przodu.
Cantoro- najlepszy jego mecz ostatnim czasie ale to za mało
Diaz- super technika, próbował rozruszać ofensywę, zagrac szybciej, brak precyzji
Zieńczuk,Łobodziński- lepiej niż ostatnio,Łobo lepszy, ale już w połowie powinni zejść bo potem nie istnieli.
Małecki- najsłabszy z kilku błyskotliwych występów, ale walczył i szum robił
Brożek- miał 2 dni żeby odpocząć ale nadal nie ma tego powera, dwóch sytuacji nie sięgnął ale akcje (2) gdzie wchodzi w pole karne z dwoma obrońcami na plecach wcześniej wykorzystywał z zimna krwią
Jirsak, Boguski- gra się zaczęła jak weszli, szybka gra na 1 kontakt, aż miło się patrzyło, szkoda że koncepcja padła wraz ze straconą bramką Niedzielan- wszedł z raz stracił i podał do tyłu i tyle jego gy.
Nie winię trenera za wyniki, widać schematy gry, choć momentami powinni przyspieszyć. Każdemu brakowało dokładności, a bez tego nie można grac szybko. Niektórzy zawodnicy pokazywali swoje umiejętności 20min i gaśli. Pełne poparcie dla Macieja Skorży.
|