Wbrew pozorom wydaje się, że pieniądze na transfery zimowe chyba jednak są. Już latem była ponoć zgoda na transfer Neia. Można temu nie dowierzać i twierdzić, że to była tylko podpucha, ja jednak bardziej wierzę, że istniała w klubie duża chęć jego sprowadzenia. Jeśli w klubie istnieje potrzeba kupienia nowych piłkarzy to zarząd jest skłonny wyłożyć większe pieniądze, wystarczy popatrzyć na transfery Jirsaka (podobno 0,7 mln €) czy nawet Łobodzińskiego (0,4 mln € to nie mała kwota na nasze warunki).
Największym problemem jest panująca w klubie nadrzędność ubicia świetnego interesu czyli wydania jak najmniejszej kwoty za jak najlepszego piłkarza nad skłonnością zaryzykowania kiedy to ryzyko jest bardzo wskazane. Dodatkowo sprawność całej naszej polityki transferowej jest przeciętna by nie powiedzieć słaba i w sytuacji kiedy nie udaje się sprowadzić jednego upatrzonego piłkarza nie ma już za bardzo kolejnego, z którym powinny równolegle być prowadzone negocjacje. Dlatego nie kupiliśmy żadnego środkowego napastnika w okienku letnim.
Podejrzewam, że w zimie będzie do wydania ok. 1 mln € na transfery czyli tyle ile nie wydano w lecie. Dodatkowo może tu dojść jakaś część prowizji z transferu Błaszczykowskiego jeśli jego transfer do Liverpoolu czy innego klubu dojdzie do skutku. Za takie pieniądze można wzmocnić skład ale raczej nie tyle na ile wszyscy sobie życzą...
