Bardzo slaba gra Brozkow. Pawel nie byl w stanie oddac strzalu na bramke, a do tego ma nieprzecietne klopoty z przyjeciem pilki. W kilku ostatnich meczach wygladalo to naprawde fatalnie, bo pilka odbijala sie momentami od niego na kilka metrow jak od drewnianej rzezby.
Piotr natomiast nie jest w stanie celnie zagrac i albo wali pilke za linie, albo dosrodkowuje wprost w rece bramkarza. Do tego w kilku akcjach po stracie gola, zupelnie odpuscil krycie i mielismy szczescie, ze Cleber zawalczyl w jego rejonie operowania, bo inaczej pewnie skonczyloby sie na 2:0. Zatanawiam sie jak beznadziejnie w jego przypadku trzeba zagrac, zeby w koncu stracic miejsce w skladzie ? Piotr to najwyrazniej scisla czolowka jesli chodzi o pupili trenera.
Lobo, ktory rzekomo lapal ostatnio forme, zagral jedno dobre podanie w pierwszej polowie i to wszystko co mial do zaoferowania w calym meczu. Ale zeby nie bylo, drugi skrzydlowy Marek zwany Zieniem jest rownie cudny.
Tak slabej ofensywy Wisla nie miala chyba od czasow spadku do II ligi, bo nawet przed dwoma laty kiedy zajelismy osme miejsce, sam Blaszczykowski potrafil zrobic wiecej wiatru niz wszyscy nasi obecni zawodnicy razem wzieci. A byl jeszcze Paulista.
Szkoda tego sezonu. Szkoda by bylo, gdyby sie niebawem mialo okaza, ze po tylu latach naszych prob, taki Lech przy pierwszym swoim mistrzostwie od wielu lat, od razu przejdzie przez eliminacje LM na zmienionych zasadach...
koyoot napisał(a):
|
Jesli chodzi o nasz stan kadrowy to czesiu podsumowal wszystko. Nie mamy linii srodkowej boiska oprocz Diaza.w ataku sam brozek. Obrona, jedynie Marcelo(ale to tez tak troche na wyrost, bo jestem pod wrazeniem umiejetnosci jak na tak mlody wiek). I kim my mamy zwyciezac?
|
Przypomnij sobie, co jeszcze niedawno pisales w temcie transferowym, gdy pare osob przekonywalo o potrzebie wzmocnien
