|
Ja nie wyjasnie dlaczego WTC zawalilo sie tak a nie inaczej, nie bede interesowal sie odlamkami Pentagonu. Nie bede udawal inzyniera.
1. To czesc wlasnie tej propagandy, obrazkow, komentarzy i ogolnej stylistyki tych 'filmow'. W 3 minuty dostajesz 43 zdjecia, 5 wykresow i 1200 slow na jakis temat, ktore brzmia fachowo (i nie zapominajmy o odpowiedniej muzyce ktora temu towarzyszy! to jest bardzo istotne).
Wiec czujesz, ze poznales fachowa ekspertyze danego zjawiska. A guzik prawda.
Podejde do tematu inaczej (przeciez "Prawda" jest jedna, logicznie spojna, wiec nie ma zadnych tam slabych stron- jesli cos jest prawdziwe to musi sie wszedzie zgadzac).
Ilu jest inzynierow w USA i Zachodniej Europie? Dziesiatki tysiecy. Spiskowcy od Busha tak spaprali robote ze zakwestionowac zamachy moglby nawet alkoholik odpadajacy z 4tego roku polibudy? Nie wierze.
Nie wierze tez aby zdolali przekupic wszystkich znawcow tematu do mowienia jednym glosem.
No i jakos zadne autorytety (ze nie lubie tego slowa i jego dzisiejszego uzycia, zaznacze ze niemalowane autorytety- znawcy) nie wypowiedzialy sie, nie pisaly listow, nie zwolywaly konferencji na temat spartaczonej roboty "al-kaidy" (tj tej w bialych rekawiczkach przy stole gdzies w Waszyngtonie).
A stawka bylaby duza : sad, kara smierci? wskazanie swiatu nowych tyranow, zlodziei i mordercow jednoczesnie.
2. Swiat sie bardzo skurczyl. Bez zachwytu mozemy podrozowac po calym globie. Miasta rozrosly sie do liczby milionow, dziesiatkow milionow mieszkancow. A przy tym sa bardzo delikatne (wystarczy ogluszyc jakiegos ciecia i rozpuscic cos w wentylacji metra wlasnie.. ogolnie mala dawka energii mozna uszkodzic bardzo duzo ludzi). Mimo to nie sadze aby "terroryzm" nabieral sily.
Podobni ludzie, kierowani podobnym charakterem i pobudkami- ci ktorzy kiedys napadali na pojazdy konne, zakladali mafie w malych miasteczkach, obijali mordy w karczmach- dzis bawia sie bombami. A ze dzieki elektronice i innym zabawkom cywilizacji moga sie komunikowac z calym swiatem- ich interesy maja wieksza skale, wieksze obroty. Nadal twierdze ze procentowo jest tych ludzi tyle samo (w porownaniu do normalnych, uczciwych) co "zawsze".
Tak wiec zgadzam sie z ludzmi ktorzy twierdza, ze cala "fala terroryzmu" to dzialanosc pozorowana. W imie bezpieczenstwa generuje sie coraz wiekszy ucisk szarego obywatela. Moze u nas nie, ale w UK, USA rzeczywistosc czasami przypmina groteskowe pomieszanie Orwella z Bareja.
3. W tego typu spiskach musieliby sie orientowac ludzie ze swiecznika amerykanskiej sceny politycznej (a ktory Polak wymieni chocby 10ciu nawybitniejszych wspolczesnych politykow USA? Ciezko prawda? A przepowiadac ze 'ameryce chodzilo o to i o tamto' jest znad Wisly banalnie prosto). Ci ludzie w odroznieniu od naszych swojskich feudalno-oligarchicznych ukladow sa zalezni bardziej od "ludu". Od kraju (czyt. stanu) z ktorego pochodza. Ordynacja wiekszosciowa i silna tozsamosc lokalna wymusza na nich prace na rzecz ludzi ze swojego regionu. Kto pomysli ze to jakies bajkowe bzdury niech przypomni sobie jak pieknie senat odrzucil skok na kase pare tygodni temu (rzadowa pomoc dla finansjery). Nawet jesli dzialaliby zgodnie z zasada 'panu Bogu swieczke..." to i tak musialoby sie wylamac paru politykow, ktorzy glosno mowiliby o jakichs nieprawidlowosciach z 9/11. Jakos nikt, od czerwonej burd**mamy Clintonowej po oszoloma (ichniego JKM) Rona Paula nie zajaknal sie na ten temat. O maluczkich senatorach czy reprezentantach nie wspominajac.
4. Co to tak naprawde zmienia? Wiedza o tym, ze wojna zostala wywolana przez socjalistyczno-dawrinistyczne zapedy malego zboczenca albo wcale tak nie bylo, bo to byla inspiracja lobby przemyslu zbrojeniowego posiadajacego siatke swoich agentow prowokujacych 'glupie panstwa' do wojny (zostania ich oddana i bezradna klientela) nic nie daje. Nie wskrzesza zamordowanych, nie zwraca pieniedzy, czasu, uczuc, zycia. Czy Bush jest czlonkiem jakiejs tajnej grupy wladzy nad swiatem, czy kozim bobkiem ktorego za bardzo ponioslo- to faktow nie odmieni. A rozdrabnianie sie nad konstrukcja wiezy z klockow tylko odciaga nasza uwage od rzeczy waznych.
5. Bo wlasnie najwiekszym wrogiem wolnosci wspolczesnego czlowieka jest obraz Orwella. Obraz totalitaryzmu tak prostego i banalnego, ze bije po twarzy. Ludzie przestaja byc czujni- bo dopoki nie chodzimy wszyscy w uniformach, nie wykonujemy gestow przed portretem wodza- to przeciez jestesmy wolni. Bzdura.
Calkiem luzacko biega sobie po mediach temat limitow CO2 (tutaj tez sie przydadza ekspertyzy- ale akurat jest grono uczonych ktore odwaznie mowi ze to bzdura. jest albedo, promienie sloneczne, dziesiatki roznych czynnikow wplywajacych na temperature Ziemi. jest tez dlugosc ludzkiego zycia, a nawet naszej cywilizacji, ktora jest malym pierdnieciem w obliczu kosmosu i rozne wahania temperatury planety to pikus- choc dla nas to wielka rzecz). Tak wiec afera wywolana sztucznie.. ale konsekwencje bardzo prawdziwe. Regulacja CO2 to nic innego jak regulowanie elektrowni (zwlaszcza w takich krajach jak Polska). Regulacja podazy energii to regulacja jej cen ale tez calej gospodarki. Gospodarka- niewazne czy wolna czy planowana- bez pradu po prostu sie nie rozwinie. Pieniadze plyna od ludzi prywatnych (biznesmenow, pracownikow) do polityczno-budzetowkowych karteli. Juz dzis gasimy swiatla, myslimy nad dlugoscia pracy komputera, przejmujemy sie strasznie niezgaszonym telewizorem w innym pokoju w ktorym nikt nie siedzi. Bo na inne zycie juz przestaje nas byc stac. Globalne rozwiazania 'emisji CO2' pozbawiaja wolnosci poszczegolne panstwa. I nawet gdyby z grobow powstali Pilsudski, Dmowski, Wojtyla, Chrobry, Jagiello i Sobieski- to nie daliby rady wyrwac Polski z takiego uscisku.
UFFFF!
A to tylko jedna z wielu spraw, ktore od tak sobie lataja w eterze, w gadkach-szmatkach (ale porozumienia, traktaty i inne zobowiazania podpisywane sa na serio! A w Tokio papier o CO2 podpisac miala Rada Europy. Coz tego? Kolejny news ktorego nikt nie slucha? RADA EUROPY! Dwoch gosci w delegacji podpisuje papier wiazacy 25 panstw!). A ktore prowadza nas oddolnie (nie odgornie- nie jakims wodzem z obrazka) do prawdziwej niewoli.
I zachecam do zastanawiania sie, czytania, klocenia na takie tematy a nie na temat gruzu po jakims budynku w Nowym Jorku.
Powód: dodalem ostatni nawias
Ostatnio edytowane przez Baryl : 29.11.2008 o godz. 18:48.
It's nothing four sticks of dynamite and a match can't fix
|