|
Zastanawia mnie jedna rzecz. Czemuż to Smuda posadził na ławce Kotorowskiego,a do bramki wpuścił kloca Turine czy jak to się tam pisze.
Trudno oceniać jakbyśmy zagrali z CSKAA, to są rzeczy przecież nie do zmierzenia. Jednak poziom trudności w naszym przypadku wzrósł by znaczniej, bo gralibyśmy w 8. Bo Pawełka,Zienczuka i Łobodzińskiego nie liczę.
Poza tym nasi zawodnicy mają większe obycie w rozgrywkach międzynarodowych. A tego wyraźnie zabrakło Amice w spotkaniu z CSKAA, bo tak jak pisałem wcześniej, jest to specyficzna ekipa, z którą trzeba umieć grać, czyli kopnać, przepchnąć,wywrócić. Przeszkadzać jednym słowem. Tak powinna zagrać Amica, czyli przeszkadzac,bo grać i tak nie umieją, więc po co podwyższać sobie skalę trudności i brać się za coś czego się nie umie do końca. Gwoli ścisłości, każdy polski zespół tak powinien zagrać z Armistami.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|