wolfy napisał(a):

Czyli co, znowu zaczynamy nagonkę?
Zieńczuk ma słabszą formę w tej rundzie, ale w przekroju całego swojego pobytu w Wiśle zawsze był graczem solidnym, z przebłyskami. Zawsze miał te kilka goli i asyst na sezon. Jeżeli uda się znaleźć dwóch lepszych pod tym względem zawodników, to nie widzę problemu, ale jeżeli alternatywą dla Zieńczuka miałby być Piotrek Brożek...
Zresztą, mecz z Odrą pokazuje, że nawet bez formy Pan Marek przydaje się jako Joker.
Ja rozumiem, że dzieciarnia jest sfrustrowana i szuka kozłów ofiarnych, ale warto sobie przypomnieć kto szalał na naszej lewej flance po odejściu Kosowskiego, a przed przyjściem "Zienia"... To dopiero były diamenty!
Jestem realistą i w transfery solidnych graczy nie wierzę. Jeżeli będzie inaczej, to i tak kontrakt Zieńczuka kończy się wraz z tym sezonem.
|
Jaką nagonkę? I jaki solidny? Właśnie patrzę na cały jego dorobek w Wiśle... Szczerze to już wolę Brożka na tym skrzydle, chociaż wydaje mi się, że spokojnie można tam miejsce stałe Diazowi zrobić. Mecz z Odrą? Ta jedna asysta z miejsca? A widziałeś większość ostatnich meczy? Jak mu się nawet ruszać po boisku nie chce? Ja żałuję, że go nie sprzedaliśmy wtedy, kiedy był w dobrej formie - bo kilku ludzi tutaj przewidywało jednosezonowy wyskok.
Ja rozumiem, że dzieciarnia dorwała się do moderowania i jest sfrustrowana, że ich idol, który miał jeden (słownie) jeden udany sezon, a wcześniej kilka "porządnych" akcji np. w Atenach, nie mówiąc o tegorocznym PUEFA, może odejść z klubu. Co do szalenia na flance, to nikt nie szalał, ale o Zieńczuku też trudno powiedzieć, że jest piłkarzem na miarę Kosy. Jeśli ktoś chce dać za niego pieniądze, to powinniśmy je brać. Twoja sprawa, że nie wierzysz, że ktoś solidny zostanie sprowadzony w jego miejsce, moja sprawa, że nie wierzę, iż jeszcze jakieś wymierne korzyści ten piłkarz może nam przynieść.
PS. Daruj sobie te żałosne zagrywki retoryczne odnośnie dzieciarni, kozłów ofiarnych itd. abstrahując od tego, że kozła ofiarnego z niego nikt nie robi.