pan_premier napisał(a):

skończ pokemonic chłopcze. Wzoruj sie dalej na całym świecie nie miej swojego zdaniai uważaj za ok że chłop obnoszacy się sie ze swoją religijnością, jest największym oszustem jakiego nasza skopana widziała.
twoja sprawa
czyli dzięki punkcikom CSKA ma kase?Amica wam naciułała punkcików i jakos sie nie wzbogaciliście za bardzo
zacznij pisac do rzeczy
|
"chłopcze", to pan_premier będzie mógł mówić do swego syna, jak uda ci się go spłodzić kiedykolwiek
moja sprawa, moje doświadczenie, moje obserwacje, po to jest chyba forum i dyskusja na nim co nie? wiem że inne opinie bolą, ale odrobina obiektywizmu i obeznania w sprawach stricte piłkarskich mogłaby się u ciebie znaleźć
WINDEK napisał(a):

Nie między bogatymi - tylko doświadczonymi, zgranymi, porządnymi, solidnymi, grającymi mądrą piłkę! Jakoś w LM pieniądze ostatnio nie wygrywają - czy tylko ja to widzę?
Sq - złej baletnicy rąbek u spódnicy przeszkadza... Zagraliście słabo i tyle. Nie murawa, nie mocne CSKA (bo dziś grali wyjątkowo słabo), tylko wy sami, swoimi indywidualnymi błędami przegraliście ten mecz, mecz który można było CO NAJMNIEJ zremisować.
Cóż, wypada trzymać kciuki za remis w meczu Deportivo-Feyenoord, bo wygrana któregokolwiek z nich powoduje, że Lech musi co najmniej jeden z dwóch kolejnych meczów wygrać...
|
WINDEK - sprostuj o ile sie myle ale w LM jak narazie faworyci awansuja... co z tego ze jakaś sensacja raz po raz wyskoczy jak "i tak zawsze Niemcy wygrywają"

zgadzam się.. Lech był ZA SŁABY na CSKA, zwłaszcza że CSKA grało tak jakby im wisiało.. awans prawie pewien.. remis wystarcza.. ogólnie Lech grał piach i wstyd było przez 60 min
element napisał(a):

Mów za siebie. Może dla Ciebie Lech jest klubikiem ale Wisła to klub do którego dużo Wam jeszcze brakuje i mimo gracie w pucharach na licencji Amici limit fartów mam nadzieje że się skończył... choć miałem dziwne przeczucie że znów w 94 strzelą, tym razem CSKA.
Miejmy nadzieje że pompowany balonik jakim jest Lechica po meczach z Feye i Depo pęknie, a w mediach "ochy, achy, achh ten Lech" utną się na dobre. Bo żygam już tymi farmazonami, w tym na temat super Lewandowskiego i innych.
Tak mi dopomóż Bóg.
Podsumowując mecz:
- podniecony komentator
- Abroleda który o mało co ponownie się nie rozpłakał
- aktorstwo Abroledy po dotknięciu go przez grajka CSKA (choć w sumie mógłbym tego nie zaliczać bo.. j.w , chłopaczek zbyt delikatny, dmuchniesz i łzy w oczach)
+ wygrana CSKA
|
Wiem. Wielka Wisła by wygrała, zero piachu i wogóle och ach. Media mnie nie interere tak jak ciebie, niech piszą ochy i achy na Wisłe (salut!) mnie to rybka. nie podnieca mnie komentator jak i nie podnieca nie mnie wygrana Ruskich, ale dzięki Bogu nie wszyscy są podobni do Ciebie
ja_ka_ napisał(a):

Do 13 minuty naliczyłem przynajmniej 4 faule podobne albo i ostrzejsze za które Cleber wyleciał we Wrocławiu...
Arboleda jednym z najlepszych? Przy obu bramkach "maczał palce". Z ostatnio wychwalanych i przymieżanych do różnych Manchesterów tylko Stilic pokazał się z dobrej strony.
|
ja_ka... Fakt - Lech grał "kosę".. mogły się posypać kartki, ale sędzia był jakiś dziwny, heh.. w sumie nie widziałem faulu podobnego do tego co pokazał Cleber... Arboleda wszedł ostro w tej kontrowersyjnej sytuacji ale to nie był atak na nogi... zresztą..
każdy ma swoje zdanie co nie?
