Przed meczem zakładałem remis, lub lekkie 1-0. Niestety Amica jest słabsza niż zakładałem. Po 45 minutach,moje analizy, za ktore byłem obrażany, sprawdzają się. Arboleda to dziecko we mgle, silniejszy rywal i biedak nie wie co się dzieje. A Stilic, geniusz, dwie straty w decydujących moementach, po których poszły groźne kontry. To co pisałem, gośc w naszej kartoflanej lidzie jest dobry,bo nie ma konsekwencji jak zaliczy stratę, a w Moskwie. Ale zapomniałem to są gracze jeuropejskiego formatu

chyba dlatego,ze się w Europie urodzili. Niemniej trzeba przyznać,zę CSKAA to bardzo niewygodny rywal, grają straszny chaos. A prpo komentatora,to co on tam powiedział,że czy rozpedzony.....a gdzie to coś się rozpędziło, z kim? z Cracovią

In plus piłkarz Peszko bodajże. Mimo swoich braków technicznych i taktycznych, daje rade. Gra tak jak grac trzeba z CSKAA. Mocno nieustępliwe, niemniej te braki. Ambicja to nie wszystko.
Panie sg,CSKAA na początku nic nie przysypialo,oni poprostu tak grają. W sumie Amica ma problem,bo gra z bardzo niewygodnym przeciewnikiem. Ale zeby go pokonać trzeba mieć dobrych piłkarzy i co najważniejsze,bardzo dobrego trenera,taktyka. Dobrze ustawiona Amica,np defensywnie spokojnie by wywizozła remis. No ale lepiej grac ofensywny fotbol, a że nie ma kim to tka to siękończy.