mam podobne wrażenie: to że niektórzy dziennikarze niemal płacza z ekstazy widząc mecze Lecha, oznacza nie tylko to , ze im gorzej, alez tez i to, zże do top level (

) polskiej ligi dołącza na stałe kolejna druzyna
i choć oni przesadzaja to nie mozna sie obrażac i od razu mówić, ze wszyscko co spod Poznania to ZŁO.
Akurat Lewandowski to naprawdę gość, a co do Stilica, to wg mniemoze byc różnie, bo pilkarze z Bałkan tak już mają, ze geniusz przeplatają z totalną padaką. Co jednak fakt: miał Jirsak kilka tkaihc meczów jak Stlic teraz i orgazmów nei było, no ale nie znaczy to że jest on słaby...
i jeszcze jedno ode mnie:
obejrzyjcie kiedyś mecze zachodnich lig to przestaniecie narzekac na niewykorzystane sytuację naszych napadziorów, no chyba ze tropem Szpaka, uwarzacie, że 'najlepszym się zdarza' a nasi to kiła i mogiła
Różnica między napastnikami nie polega tylko na skutecznosci, bo co ja widze takiego Drogbe to on marnuje 2x sytuacji wiecej niz Brożek, a na sposobie gry, sile ligi
Dobrym przykładem był tu Henry z czasów Arsenalu, kiedy to miał mnóstwo okazji, ale w wiekszosci mocno wypracowanych przez siebie czy partnerów, u nas często sytuacje rodza sie z tkaich akcji jak Marcelo we Wrocławiu, czy Tupalski do Kryszała w Grodzisku...