Wyświetl pojedynczy post
Eustachy
Senior Member
 
Od: 01.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2948
Stary 26.11.2008, 15:27
Odnosnie Lewandowskiego to jest to wg mnie tak, ze wszelakie zachwyty nad jego osoba nie sa przesadzone. Porownywanie go do jakis nigdy niezaistnialych kopaczy typu Korzym, uwazam za grube nieporozumienie.
Nie przypominam sobie, zeby jakikolwiek polski napastnik w wieku Lewandowskiego osiagnal tyle co on. Badzmy szczerzy, gosc jest rewelacja. Malo kto pamieta, ze zanim zostal najskutezniejszym snajperem 2-giej ligi, rowno rok wczesniej byl krolem strzelcow 3-ciej ligi. Mija kolejne pol roku i chlopak jest czolowym strzelcem ekstraklasy. Co prawda Brozek go ostatnio nieco zdystansowal, ale przeciez wystarczy jeden hattrick Lewandowskiego z jakims LKSem, by szybko wszystko nadrobic. Walka o tytyl najlepszego strzelca potrwa najprawdopodobniej do samego konca sezonu. A to przeciez nie koniec. Takie wyczyny jak gole w debiutach kolejno w pucharze Uefa, ekstraklasie i reprezentacji Polski, nie moga pozostac bez echa. No bo coz innego moze wzbudzac niemal ze sensacje ? Chyba tylko to, ze nie tak dawno kreowani na czolowych napastnikow ligi Grzelak z Niedzielanem, przez ostatnie dwa i pol roku, strzelili lacznie mniej goli niz Lewandowski tylko w tej rundzie

A co do nasilajacej sie medialnosci Lecha, to tez nie ma sie co dziwic. Do tej pory byl to zespol walczacy o utrzymanie (lata 2001-02 spedzone w 2-giej lidze), badz okupujacy srodkowa czesc tabeli, a przy tym juz malo kto pamietal ich ostatnie sukcesy z przelomu lat osiemdziesiatych i dziewiecdziesiatych. W koncu przyszedl dla nich przelomowy sezon, w ktorym maja na koncie takie osiagniecia jak pokonanie lidera i zdeklasowanie mistrza na jego wlasnym boisku. Trudno zeby w takim momencie, media rozpisywaly sie o Wisle, ktora wzgledem poprzedniego sezonu wyraznie obnizyla loty. Do fazy grupowej p.Uefa awansowali jako polski jedynak i to oni beda dostarczac emocji calej futbolowej Polsce az do swiat albo i dluzej. To wszystko na chwile obecna stawia ich w najjasniejszym swietle i nie ma sie co dziwic. Jako ze sa swoista nowoscia pod tym wzgledem, taki obraz rzeczy bedzie sie utrzymywal jeszcze przez jakis czas. Podejscie mediow zmieni sie dopiero wowczas, gdy z zauroczenia powiewem nowosci, przejda do fazy gdzie zacznie sie etap stawiania okreslonych wymagan, wynikly z przyzwyczajenia do nie schodzenia ponizej okreslonego poziomu (o ile oczywiscie uda im sie go przez dluzej utrzymac)
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 26.11.2008 o godz. 15:46.
Odpowiedz cytując