gigant napisał(a):

|
Wszystkie obie pary mam gryzące i we wszystkich byłem po jednym razie na meczu. Jakby nie grali, masz całe 90 minut na rozmyslanie "co ja ****a ubrałem?", a to ostatnio jest zdrowsze od przeżywania meczu LIVE bez kalesonów.
|
No właśnie te gryzące to porażka. Na dworze to jeszcze pół biedy ale jak się zagotują to podejrzanie to wygląda.
vote-for-mikey napisał(a):

na pytanie o kalesony odpowiedź jest prosta.
Wolisz zmarznąć 10 minut w drodze do szkoły/roboty, a w szkole/robocie mieć milusio, czy nie zmarznąć rano i wieczorem i cały dzień gotować się w dupogrzałkach ?
|
Obandażuje się, będę jak mumia ale też ciepło. Może nie będzie gryźć.
