nesta napisał(a):

Po pierwsze to trzeba zaczac od tego, ze polska liga nie jest w zaden sposob miarodajna. To sie tyczy w rownej mierze Brozka, Jirsaka, Stilica i innych. Zanim sie oceni, ktoregos z nich, niech zagra w dobrej lidze na zachodze kilka dobrych meczy. Wtedy ok, mozna napisac, ze jest dobrym pilkarzem. Ale pisac o Brozku czy Stilicu, ze ma umiejetnosci jak w lidze hiszpanskiej to sa jakies zarty chyba.
Niestety ta liga jest marna, jest przepasc i to, ze ktos tu jest dobry nic nie znaczy. W ostatnim czasie jedynie Blaszczykowski zrobil kariere. I o nim mozna powiedziec, ze to swietny pilkarz. Jak Stlic, Lewandowski, Brozek, Jirsak wyjada do silnej ligi i beda grac na wysokim poziomie kazdemu z nich chetnie pogratuluje.
|
Z pierwszą częścią, że polska liga nie jest najlepszą wykładnią i miernikiem umiejętności piłkarzy się zgadzam, ale tylko częściowo. Nie zgadzam się natomiast ze stwierdzeniem, że dany piłkarz musi koniecznie zagrać kilka meczów w jakiejś z zachodnich lig, żeby obiektywnie ocenić jego wartość piłkarską. Piszesz o Brożku, że żartem jest iż prezentuje poziom na ligę hiszpańską. Tutaj się nie zgodzę i to stanowczo. Czy fakt, że potrafił jeździć na Camp Nou z Puyolem, a potem z obrońcami Barcy w Krakowie nie świadczy o jego klasie europejskiej? Czy wygrywanie pojedynków z takimi solidnymi obrońcami jak Ledley King nie świadczy o tym, że ma się wysokie umiejętności? To tak tylko gwoli przypomnienia tego sezonu, bo że Brożek radzi sobie z silnymi rywalami to już pokazał także w rozgrywkach grupowych Pucharu UEFA.
Piszesz, że nasza liga marna itd. Potem, że jak ktoś jest tu dobry to nic nie znaczy jeszcze... Bzdura. Nie tylko Kuba sobie poradził na zachodzie. Takich zawodników, którzy z polskiej ligi wyjechali na przestrzeni ostatnich lat i zrobili sporo na zachodzie jest zdecydowanie więcej. Oczywiście prawdą jest, że wielu się też zaistnieć nie udało.