Żadna nowość, w poprzednich edycjach prezesi również sprzedawali piłkarzy.
Jak zminimalizować takie ryzyko ?
W przypadku gdy nie chcemy słyszeć o sprzedaży swojego grajka, nie licytujmy się z potencjalnym nabywcą. Np. jeśli gramy Wisłą i wpływają oferty do klubu dotyczące kupna Jirsaka odrzucamy je. Jeśli oferta wynosi np. 800 tyś. euro a my w zasadzie nie chcemy go sprzedać nie proponujemy kwoty odstępnego np. 2 mln myśląc: a za taką sumkę to może odejść... Błąd ! Tu musicie się zdecydował bowiem klub zamiast zaakceptować wasze warunki prześle ofertę 1 mln euro. I co wtedy ? Ano pan Cupiał uznaje że jest oferta nie do odrzucenia. Dlatego najlepiej z góry odrzucać i nie ustalać piłkarzom żadnych kwot odstępnego.