Racja. Nie może być tak, że z dnia na dzień nagle są inne zasady egzaminowania, a do tego osób, które uczą się na "starych" zasadach. Mimo wszystko nie ma się czego bać. Autem jeździ się tak samo, to że na egzaminie nie trzeba ruszać tyłem pod górkę czy tankować samochodu nie oznacza, że się to nie przyda w codziennej jeździe. Przywiązywać się do samochodu tez nie polecam. Swoją drogą auta egzaminacyjne niczym się nie różnią - małe, słabe autka
