|
Sędzia sędziom, ale 2: 0 było w momencie, gdy graliśmy w jedenastu. Coś jest nie tak, że zaczynamy grać dopiero, gdy dostaniemy strzała lub dwa i zwykle jest już za późno.
Brak koncentracji? Lekceważenie przeciwnika? Czy brak motywacji – mistrz był rok temu i znowu sobie płuca wypluwać? Można w 9 zagrać naprawdę dobrze a nie można w 11?
Najważniejsze będą dwa następne mecze, jeśli tam coś stracimy na wiosnę będzie trudno. Na razie mimo wtopy sytuacja w tabeli nie wygląda tragicznie
Ostatnio edytowane przez KOMINEK : 23.11.2008 o godz. 21:09.
|