|
Odnosnie osoby trenera mam jedna zasadnicza krytyczna uwage. Ubolewam, iz bezrefleksyjnie powiela stale ten sam kosztowny blad, wystawiajac Piotra Brozka na lewej pomocy. Z niepokojem zastanawiam sie jak dlugo to jeszcze moze potrwac i czy tak jak w przypadku Lobodzinskiego pan Maciej zamierza branac w zaparte przez kawal czasu? Sluchajac przedmeczowej konferencji i rozplywania sie w niej nad rzekomo ogromnymi wlaorami ofensywnymi Piotra, odnioslem wrazenie, iz Skorza swoje wnioski oparl na meczu z rezerwami Piasta w PE. Mam nadzieje, ze po wnikliwym przeanalizowaniu dzisiejszego meczu, wnioski z niego plynace potraktuje bardziej miarodajnie.
Wiele osob smieje sie ze Smudy i z jego tzw."nochala", ktory stanowi wartosc nie do przecenienia jesli chodzi o podejmowanie mniej lub bardziej kluczowych decyzji. Ale moze rzeczywiscie cos w tym jest ?
Czasami odnosze wrazenie, iz Skorza aby sie do czegos przekonac lub cos sobie uswiadomic, potrzebuje nauczki, potrzebuje wsadzic palec pod pile by go stracic i jednoczesnie zdac sobie sprawe z tego, ze rzeczywiscie jest ona ostra.
Coz, widocznie nie mozna zapominac, ze to jest ciagle bardzo mlody trener i jeszcze dlugo bedzie sie uczyl.
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 23.11.2008 o godz. 20:05.
|