Wyświetl pojedynczy post
kot
Senior Member
 
 
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#203
Stary 23.11.2008, 19:32
Nie ma co płakać za długo, bo mamy jeszcze 6 punktów do zdobycia albo stracenia. Musimy się przyzwyczaić, że obecna Wisła niestety nie wygląda za dobrze, co wielu przewidywało już latem. Złożyło się na to wiele czynników. Od polityki transferowej klubu, poprzez błędy trenerskie, aż po brak waleczności drużyny. Wisła gra toporną piłkę w całej rundzie i nie widać w niej jedności oraz determinacji w grze i dążeniu do celu mistrzowskiego. Piłkarze zamiast grać na 100% zaangażowania od początku każdego meczu, zrywają się z reguły, gdy już mają nóż na gardle a wtedy najczęściej wkrada się frustracja piłkarzy, że już nie ma tak lekko, jak było dawniej. Teraz boimy się o mecze z Odrą itp. Mam wrażenie, że gwiazdozbiór Wisły się wyczerpał, choć w pojęciu wielu z naszych piłkarzy, uważają się oni nadal za najlepszych w Polsce a tak niestety już nie jest i trzeba zapieprzać na boisku, aby dorównywać innym a nie tylko ich zwyciężać. W zespole nie istnieje pojęcie szybkich i skutecznych kontrataków czy jakiegokolwiek zagrożenia dla przeciwnika a motanie się w pseudo konstruowaniu ataku pozycyjnego, kończy się jak zawsze brakiem jakiegokolwiek wykończenia tego ataku. Wisła jest totalnie bezzębna a gdy obrońca Wisły da ciała, to Wisła dostaje bańki, gdyż bramkarzy Wisła nie ma w ogóle i do tego paru grajków, nigdy ale to nigdy, nie powinno już więcej grać w Wiśle, ba , część z nich to nawet w 1 lidze. Oczywiście, nadal mamy kontakt z czołówką tabeli, ale tak jak pisałem - nie ma co rozdzierać szat, bo trzeba jeszcze zawalczyć o 6 punktów, aby ich nie stracić, do przerwy w rozgrywkach, gdyż odskok rywali, byłby już zbyt duży. Martwi ta tendencja spadkowa formy Wisły z meczu na mecz. Niestety, ale transferowo co okienko zostajemy osłabiani a nie wzmacniani i trudno uwierzyć aby duet Skorża/Bednarz a do tego także RN WK, nagle w tej dziedzinie zmądrzeli. Potrzeby transferowe pod cel mistrzowski, są dla Wisły zbyt ogromne i to mnie martwi najbardziej, gdyż inni tej zimy spać w transferach nie zamierzają, co udowodnili już w okienku letnim.

Oj w przerwie, trzeba mocno się zastanowić, nad najlepszym rozwiązaniem dla Wisły, aby mogła wyjść z tego systemmatycznie rosnącego dołka. Nie mówię, że się nie da zapanować nad tą tendencją obniżki jakości drużyny ale będzie ogromnie trudno, gdyż konkurencja jest o wiele silniejsza, niż w ubiegłych latach a nasze zaniechania i słabości, zbyt ogromne. Marniejemy w oczach.
Ostatnio edytowane przez kot : 23.11.2008 o godz. 20:33.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
Odpowiedz cytując