|
Wisła zaprezentowała się bardzo słabo. Nie da się wygrać meczu grając tak wolno. Czasem miało się wrażenie, że niektórym nie chce się biegąc po boisku. Na plus zasługuje napewno Mały, który dziś był naszym najlepszym zawodnikiem. Reszta poniżej oczekiwać, a niektórzy wręcz bardzo słabo. Co do Pawełka to się nawet nie wypowiadam, no ale przecież jak to dziś przeczytałem w wywiadzie z nim, przez jego błędy Wisła nie traci pkt... Marcelo przy pierwszej bramce fatalne zachowanie, w ofensywie zmarnował najlepszą okazję w pierwszej połowie strzelając przez nikogo nie atakowany z 6 metrów w bramkarza.
Według mnie nie ma co zwalać na sędziego, bo mimo, że sędziował beznadziejnie to Wisła nie przegrała przez niego. Sami sobie winni są nasi piłkarze, bo gdyby grali dobrze to niebyłoby niepotrzebnych emocji pod koniec, do tego czasu mecz powinien być dawno rozstrzygnięty, bo Śląsk nie pokazał dziś nic wielkiego. Ale niestety i tak wystarczyło to żeby wygrać ze słabiutką dziś Wisłą.
|