Wisła grała dobrze w 1 połowie,kontrolowała gre ,brakowało skutecznosci tyle ze "interwencja" Pawełka załatwiła Nas na cacy.Myśle ze wtedy morale nieźle siadło i była duża nerwowość,niemniej powinnismy do przerwy wyrownac.
Po przerwie zamiast grac lepiej to Slask wygladal korzystniej,strzelil na 2-0 .Pozniej dobra zmiana Łobodzinskiego ( jak Lobodzinski jest drewniany to gra w pierwszej"11",a jak jest w formie tak jak dzis to siedzi na lawce ech..) 2-1 i byla realna szansa wyrwac punkt ,no ale ku*wa Sobolewskiemu pusciły nerwy ( choc sedzia jest tez slepa warszawska...),Baszczynski

i bylo po wszystkim
Z Lechem dostalismy lanie zasluzenie, ale wszystkie pozostale mecze w ktorych remisowalismy badz przzegrywalismy bylismy DRUZYNA LEPSZA !!!! Szlag moze czlwoeika trafic
Offtop:
www.itv.pl Lotos-Wisła