ja to was troche nie rozumiem. Żadni z was ekonomiści
Po pierwsze, opony wymienia się przed pierwszym śniegiem (ja zmieniłem tydzien temu, widziałem prognoze pogody) Najlepiej wtedy, gdy temp. bedzie ok 5 stopni C.
Po drugie, sami nie potraficie kół zmienić? Mnie z ojcem zajęło to ok. 40 minut. Zaoszczędzony czas, kasa, ewentualne uszkodzienie auta (patrz post Koyoota

). A jak będziecie chcieli coś w domu naprawić, szafę skręcić albo coś, to tez od razu do "fachowców" lecicie?