Coś nie przemyśleli projektanci i inwestorzy techniki na stadionie Lechii. Jeśli ogrzewana murawa to nie może się światło świecić i na odwrót. Brak odpowiedniego zapasu mocy czy to na kablu czy na transformatorze. Ciekawe, ktoś to liczył, sprawdzał i zatwierdzał
W sumie nie traktujmy tego jako kompromitację, jeśli z tych wpadek w Bytomiu, na Craxie i w Gdańsku czegoś się nauczą , cóż, koszty wprowadzania cywilizacji.
W Gdańsku już wiedzą, że zimą trzeba w południe zaczynać grać, bo od trzeciej szarzeje ....