abstrahując (

) od Boguskiego, to w tej sytuacji Hajty i Ivanowskiego to wina tego pierwszego dyskusyjna. Obaj byli w walce, trzymali się nawzajem. Czy Ivanovski się cwanie wyłożył, czy rzeczywiści Hajto go po przewróceniu w brzuch butem nie trącił - nie dojdziesz, tu każdy dobrze aktorzy.
Tomuś se opinię brutala wyrobił, od czasu do czasu potwierdza czynem i dokłada słowem no to niech się nie dziwi, zawsze będzie na niego, jak się jest czarnym Piotrusiem to się tak ma.
Tak czy tak jego czerwona kartka plus swojak Smirnowsa załatwiają wynik meczu. Tabela dla nich zaczyna rozpaczliwie wyglądać