ToTylkoJa napisał(a):

|
trochę to śmieszne. Lechowi udało się jedno okno transferowe i teraz wszyscy uważają (no prawie), że każdy zakupiony teraz przez Lecha zawodnik będzie dobry. Lech może się sam w tym pogubić (jak Legia- sprowadzili dwóch dobrych Brazylijczyków i myśleli, że wszyscy tacy będą, to samo z Hiszpanami). Widzę, że teraz Lech po udanym Stilicu znów chce innego Bośniaka. Co z tego wyjdzie to się okaże, ale takie pisanie, że czemu Lech się interesuje tym zawodnikiem a np Wisła czy Legia nie jest trochę przesadzone. Spokojnie można wymienić sporo nietrafionych transferów Lecha (chodzi mi o czasy rządów Amicii)
|
To działa sezonowo. Jeszcze przed rozpoczęciem rundy wzorem byliście Wy i Lech. Dwa lata temu na topie było Zagłębie i Bełchatów, wcześniej Kolporter, Groclin, Amica. Tak naprawdę co rok frustrują się Ci sami goście i nie ma ich aż tak wielu - po prostu są uciążliwi, pisząc w kółko to samo.
Pewnie ta analogia się wielu nie spodoba, ale nasze kluby przypominają zbieraczy na śmietniku - czasem trafi się coś działającego, ale nawet ludzie dobrze usytuowani rzadko rezygnują z czegoś, na czym mogliby jakoś zarobić.
harthausen napisał(a):
Ja wiem, że będzie ciężko na sercu, ale w meczu Lecha kibicujemy tym drugim, oder?
|
Ja kompromisowo stwierdzę, że w każdym z możliwych rozstrzygnięć punkty straci klub którego nie toleruję. Ale najlepszy byłby obustronny walkower.
Bądźmy jednak realistami - Cracovia nie ma większych szans.