A wiecie, ja nie wiem jak to jest, ale choćbym był naprany tak, że ledwo się na nogach trzymam, to i tak potrafię zawitać jeszcze do łazienki, umyć buźkę, ząbki i rączki (raz mi się nawet zdarzyło nasmarować kremikiem

). Także nigdy się zaśmierdziany po wypiciu nie kładę

Ale z tymi szklankami wody - chyba kiedyś spróbuję.
