|
W Tychach powstanie Warka Arena?
Działacze GKS-u zdają sobie sprawę, że nie wyrwą się z piłkarskiej przeciętności bez nowego stadionu. Miasto już podjęło decyzję, że taki obiekt powstanie i jest gotowe zainwestować nawet 100 milionów złotych!
Stadion przy ulicy Edukacji, na którym rywalizują dziś drugoligowi piłkarze, to ruina - i nie zmieni tego ani wymiana krzesełek, ani obniżanie płotów. Gdy klub walczył o licencję na grę w drugiej lidze, prezes Łukasz Jachym razem z kibicami sam zbierał kamienie walające się po zdewastowanych trybunach. W przyszłym roku wysłużony - bo oddany do użytku w 1971 roku obiekt - ma zacząć znikać. Jeszcze w tym miesiącu ma ruszyć procedura, której celem będzie wyłonienie projektanta i wykonawcy nowego stadionu.
W Tychach już wiedzą, na jakim obiekcie chcą w przyszłości gościć najlepsze polskie drużyny. Za namową działaczy Piasta Gliwice delegacja tyskiego klubu trafiła do niemieckiego Paderborn. - To, co zobaczyliśmy, było jak powiew cywilizacji. Chcemy takiego stadionu! Żeby siedzisko było czyste, żeby na głowę się na lało, żeby można było zagrać po zmroku, a po meczu jeszcze zaprosić gości do restauracji - wylicza Jachym.
- To fajny, kameralny obiekt bez żadnych ekstrawagancji. Kosztował Niemców 11 milionów euro plus VAT. U nas będzie drożej. Trzeba bowiem doliczyć koszty wyburzenia starego stadionu i budowę parkingów. Myślę, że łącznie powinniśmy się zamknąć kwotą 100 milionów złotych - tłumaczy Andrzej Dziuba, prezydent miasta.
Pieniędzy ma wystarczyć na w pełni zadaszony obiekt, z nowoczesnym oświetleniem, podgrzewana murawą i funkcjonalnym zapleczem.
Na razie plan zakłada, że inwestycja obciąży głównie budżet miasta. Jachym ma jednak pomysł, który mógłby ułatwić budowę. - Już proponowałem sponsorującemu nasz klub browarowi, by wspomógł tę inwestycję, a potem szczycił się tym, że ma swoją "Warka Arena" - mówi Jachym. - Z Warką współpracujemy od ponad dwóch sezonów i układa nam się idealnie - dodaje.
|