kot_dżinks napisał(a):

|
U nas zawsze Wfman rzucał piłkę i się goniło =) stare piękne czasy...
|
Najpierw ściemnianie na rozgrzewce, a potem słynne zajęcia na macie- "macie piłkę i grajcie..." Koleś z mojej klasy w LO był najlepszy, na tapecie był skok przez kozła, czysty nonkonformizm, bo potrafił przyjebać tyłem głowy w kozła, zawisnąć na moment w powietrzu i runąć na materac jak porażony piorunem
Ale wycieczki i tak były najlepsze, zarówno w gimie jak i w LO... Oprócz nauczycielek nikt nie mówił że alkohol to zło
