Niestety "Krakowek" jak byl zapyzialy dalej jest i pewnie bedzie...
Oto ciag dalszy historii szkieletora.
http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,357...ieletorze.html
Tak oto dostajemy pieknego kloca w miejscu jakze widocznym i centralnym dla krakowskiej architektury.
Pal licho wysokosc, to nie o to rzecz sie rozchodzi.
Marzy mi sie aby stanela tam ikona Krakowa XXI w. Supernowoczesny, kontrowersyjny projekt, wzbudzajacy dyskusje, podobajacy sie albo i nie, nigdy neutralny. Fantastycznie laczylby sie ze starym Krakowem. Wszedlby w niebanalny i oryginalny klimat tego miasta.
Witamy jednak w rzeczywistosci... Ludzi bez smaku, gustu, wyczucia i wizji. Stworzmy ociosana bryle betonu i stanmy sie dokladnie takim samym miastem jak tysiac innych na swiecie.
Zaprzepascmy szanse na to aby stworzyc symbol nowoczesnego miasta, ikone Polski i tej czesci Europy, budynek o renomie, ktora sciagalaby do miasta jeszcze wieksza liczbe turystow.
Tak jak Frank O. Gehry, tworca tanczacego domu w Pradze, zaproponowal kiedys projekt Krakowowi. I co ? Zgadnijcie... Byl zbyt smialy wg. krakowskich fachowcow.
Dalej budujmy gigantyczne baraki w samym centrum miasta, stawiajmy kiczowate pomnik jaki chocby ostatnie dwa na Pilsudskiego czy JP2 pod Katedra Wawelska, niech Fabryka Schindlera wciaz stoi pusta i prosi aby ta rewelacyjna lokalizacja, w tych brudnych, bialych ascetycznych scianach doczekala sie najlepszych artystow sztuki wspoleczesnej...
Niestety mozna tak mnozyc. Dopoki o miejscu w elitach wladzy Krakowa beda decydowac koneksje, siec powiazan, znajomych, a nie kompetencje dopoki taki stan rzeczy bedzie trwal. Tak jak trwa od lat.