|
Tarnów jest łatwiutki. Ja tam zdałem za pierwszym razem kompletnie nie znając miasta. Są bodaj dwa ronda z jednym pasem i tyle. Oprócz tego klasyczne skrzyżowania i sporo długi prostych. Egzamin łączony dostałem na "za trzy tygodnie". Ruch jak w każdym mieście - spory, a w godzinach szczytu spore korki. Ale odpada mnóstwo infrastruktury jak torowiska, ronda, estakady, wielopasmowe skrzyżowania itp.
Swoją drogą jakiś koleś z neta dostał dziś termin na... dziś godz. 7.30. Z tym, że był pierwszy przy okienku.
Ostatnio edytowane przez Arturo Qr2nów : 19.11.2008 o godz. 19:29.
|