ja bym chciał Szczota we Wisle, bardzo dobrze że ktos wspomniał o tym pilkarzu. W ostatnim meczu z ŁKS'em krecil jak ta lala. Owszem, troche jezdziec bez glowy, ale napewno nie taki jak Paulista, a skoro juz ma takie predyspozycje w dosc mizernym klubie to pod okiem Skorzy by dojrzał i bylby swietnym skrzydlowym z prawdziwego zdarzenia.
JohnnyH napisał(a):

No a Szczot to jeszcze jest trochę jeździec bez głowy (zwłaszcza gdy ogra kilku zawodników drużyny przeciwnej - wówczas często nie wie co ma z piłką zrobić, uderzyć czy podać)
Pozdrawiam
|
jak czesto zdarza ci sie oglądac jak skrzydłowy Wisły drybluje obronce, albo i dwóch

mysle że baaaaaardzo rzadko. Bo kto ma to robic.. Zienczuk

a moze Wojciech "kiwam tylko w prawo" Łobodzinski

Ci zawodnicy mają dopiero jako taką wrzutke jak nie ma wokol nich zawodnika w promieniu kilometra.
Garguła i Szczot to juz byloby coś do srodka, jeszcze partner dla Brozia i jest gitara