Konrad. napisał(a):

ŻW dotyczy tylko wojskowych - on nim na razie nie jest, więc go nie strasz. Co najwyżej po paru próbach przyślą policje, co by sprawdziła, czy gościu rzeczywiście mieszka, tam gdzie jest zameldowany....
Siłą go wziąść nie mogą (jak chyba sugerujesz), co najwyżej mogą muy sprawę w sądzię założyć...
|
no fakt, może przesadziłem. ale przedstawiciel z ŻW może pojawić się razem z policją, bo bądź co bądź jest to sprawa poniekąd dotycząca wojska, a tym bardziej, że od jakiegoś czasu bynajmniej u nas milicjanci mają patrole z żandarmami.
a co do tego czy nie mogą wziąć siłą, to pewny jesteś? no mi się wydaje, że jest to jego obowiązkiem stawić się na wezwanie, tym bardziej "nie takie zwykłe wezwanie (...) tylko jakieś wyjebane pismo". czyli nie spełnia obowiązku wobec państwa to chyba mogą go doprowadzić siłą? czy nie? nic nie twierdze, bo na prawdę nie wiem. pytam tylko
pozdro