Wyświetl pojedynczy post
dj_ibutti
Senior Member
 
 
Od: 02.2004
Skąd: Kraków, Czyżyny

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#976
Stary 18.11.2008, 23:24
kot napisał(a):Wyświetl post
Tak swoją drogą przypomnę własną propozycję dla Wisły w sprawie bezpieczniejszych transferów do klubu i zarysu przekształcenia Wisły w klub zorganizowany i profesjonalny.

http://www.wislakrakow.com/forum/sho...554#post612554

Także uważam, że dział sportowy ze skautingiem, to najważniejszy dział w klubie. Nie trzeba papugować z Lecha a sięgnąć po moje wcześniejsze propozycje, które są dość zbieżne z zaawansowaną już praktyką transferową w Lechu, ale mój system oceny pracy działu sportowego, nie skutkuje wyłącznie awansami lub degredacjami na poziomie skautów, lecz dotyczy dyrektora sportowego także.

Niestety Wilczek powinien stanowczo przekonać RN WK, do takiego bezpieczniejszego i profesjonalnego systemu pracy w dziale sportowym, bo jak czytałem uprzednio wypowiedzi, w jaki sposób Skorża i Bednarz wybierali piłkarzy do Wisły, to krew mnie zalewała z badziewia w Wiśle odstawianego. Jeśli nadal będą jechać z koksem po nocach i oglądać piłkarzy z kaset a potem na dwudniowych testach, decydować o ich zatrudnieniu, to lepiej niech zajmą się zbieraniem znaczków, niż kolekcjonowaniem w Wiśle złomu piłkarskiego, gdyż nawet Cupiała, raczej nie będzie stać na takie utopijne straty finansowo-sportowe. A już chwalenie się, z jakim to poświęceniem sam prezes Wilczek lub trener od bramkarzy, udawali się na amatorskie polowanie na piłkarzy, jest totalnym nieporozumieniem, bo profesjonalizm nie akceptuje takiego spontanicznego poświęcenia ze strony absolutnych laików, lecz wymaga systematycznej pracy, zespołu ludzi znających się na rzeczy. Albo RN i Cupiał chcą do Europy albo będą żyć wiecznymi marzeniami o Europie i zbierać bęcki od Lecha i Legii rok w kolejny rok, bo czasy w Polsce też się zmieniają i niektórzy uczą się szybciej niż inni, jak wygrać ten wyścig z czasem. Stare już nie wróci i w dawnym stylu pracować się już nie da, chcąc być klubem, udanie grającym w pucharach europejskich. I dziecko nawet wie, że lepiej przeznaczyć na bezpieczniejszy system transferowy oraz skauting - 0,5 miliona € rocznie, niż utopić na jednym tylko pomyłkowym piłkarzu 2 miliony € ( odstępne i wieloletni kontrakt ) lub na armii darmowych darmozjadów z kaset video i to last minute. Bo o zyskach i korzyściach dla klubu, z trafianych transferów i wzmocnień zespołu, nie trzeba chyba nikogo przekonywać.
I zagadka została rozwiązana. Wiśle do dobrego funkcjonowania brakowało... Kota.
Tak z ciekawości, jakieś wykształcenie w kierunku jest, czy taki scout z zamiłowania?
KLUB FUTBOLU AMERYKAŃSKIEGO: KRAKÓW TIGERS
Odpowiedz cytując